Dziennik Gazeta Prawana logo

Hubert Hurkacz awansował do ćwierćfinału w Rzymie. Zajęło mu to trzy godziny

13 maja 2025, 20:29
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Hubert Hurkacz awansował do ćwierćfinału w Rzymie. Zajęło mu to trzy godziny
Hubert Hurkacz awansował do ćwierćfinału w Rzymie. Zajęło mu to trzy godziny/East News
Hubert Hurkacz spędził na korcie trzy godziny, ale schodził z niego jako zwycięzca. Polak pokonał Czecha Jakuba Mensika 7:6 (7-5), 4:6, 7:6 (7-5) w 1/8 finału turnieju ATP w Rzymie. Mecz dwa razy był przerywany przez opady deszczu.

Hurkacz drugi raz ograł Mensika

Hurkacz w pierwszej rundzie miał "wolny los", w drugiej pokonał Hiszpana Pedro Martineza 6:1, 7:5, a w trzeciej wygrał z Amerykaninem Marcosem Gironem 6:3, 1:6, 6:1.

Było to drugie spotkanie 28-letniego wrocławianina z młodszym o prawie dziewięć lat Czechem. Przed rokiem w 2. rundzie Australian Open po pięciosetowym meczu górą był Hurkacz. Pod koniec marca 19-latek z Prościejowa wsławił się tym, że wygrał "tysięcznik" w Miami. Wówczas w finale pokonał Novaka Djokovica po dwóch tie-breakach. Porażka uniemożliwiła Serbowi zanotowanie setnego tytułu ATP.

Hurkacz obronił trzy piłki setowe i wygrał partię w tie-breaku

Wtorkowy pojedynek Hurkacza z występującym z numerem 20. Mensikiem od początku był zacięty. Obaj tenisiści, mierzący po 196 cm wzrostu, słyną z mocnego serwisu. W pierwszej partii nie było przełamań, choć Hurkacz miał kłopoty przy stanie 4:5. Obronił wówczas trzy piłki setowe, a ostatecznie wygrał seta w tie-breaku.

Drugiego zaczął od prowadzenia 1:0, ale padający coraz mocniej deszcz sprawił, że przy równowadze w drugim gemie sędzia przerwał zawody. Do rywalizacji wrócono po niespełna 15-minutowej przerwie. Przy stanie 3:3 doszło do pierwszego przełamania, dokonał tego Mensik. To był przełomowy moment seta, utalentowany Czech ostatecznie zwyciężył 6:4.

Hurkacz wyrównał wynik sprzed roku

Trzecia partia przebiegała bez przełamań. Przy stanie 3:2 dla Hurkacza, gdy trwał szósty gem (Czech prowadzi w nim 40-15), ponownie zaczął padać deszcz i znów zawodnicy musieli przerwać rywalizację. Tym razem rozbrat z grą trwał ponad dwie godziny. Po jej wznowieniu dalej zawodnicy byli pewni własnego "atomowego" podania. Seria asów Mensika doprowadziła do drugiego w spotkaniu tie-breaka.

W nim Czech rozpoczął od prowadzenia 3-0. Polak wyrównał straty i objął prowadzenie 5-4. Rywal popełnił podwójny błąd serwisowy, co wykorzystał wrocławianin, przechodząc do ćwierćfinału. Tym samym wyrównał swoje osiągnięcie sprzed roku w Rzymie.

Jego następnym rywalem Hurkacza będzie zwycięzca z pary Amerykaninem Tommym Paul (nr 11.) - Australijczyk Alex De Minaur (7.).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj