Polak, który występuje w Orlando Magic, pierwsze trzy mecze swojego zespołu spędził na trybunach jako tzw. gracz nieaktywny, a taka sytuacja żadnego sportowca z ambicjami cieszyć nie może. Jednak już w spotkaniu z ekipą z Kanady trener postanowił wpisać go do składu meczowego.

Niestety, polski center nie dostał szansy na pokazanie swoich umiejętności, choć być może nie było takiej potrzeby, bowiem drużyna Gortata dość pewnie wygrała 111:103. Na szczęście na następną okazję do gry 23-letni Polak nie musi długo czekać. Już w piątek Magic lecą do Nowego Jorku, by zmierzyć się z tamtejszymi Knicksami.

Gortat jest trzecim polskim koszykarzem, który ma szansę na występy w najlepszej koszykarskiej lidze świata - NBA. Przed zawodnikiem z Łodzi próbowali sił w NBA - bez powodzenia - Cezary Trybański i Maciej Lampe.