Dziennik Gazeta Prawana logo

Doping u biegaczki? "Nic nie brałam"

11 marca 2010, 15:48
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
19 marca znane będą wyniki badań próbki B, pobranej w Vancouver od biegaczki narciarskiej Kornelii Marek. U zawodniczki wykryto doping. Polka twierdzi, że jest niewinna. "Nie mam sobie nic do zarzucenia. Nic nie brałam" - mówiła po powrocie do kraju.

"Nie mam sobie nic do zarzucenia. Wszystko okaże się po wyniku próbki B" - stwierdziła Marek, która po południu wróciła z Norwegii. Na krakowskim lotnisku, gdzie czekał na nią tłum dziennikarzy, przekonywała, że jest niewinna, a w Kanadzie nie brała żadnych zastrzyków.

Kornelia Marek nie była zbytnio rozmowna. "Ja czekam na wynik próbki B 19 marca. Jestem w wierze, że wynik będzie negatywny" - stwierdziła tylko i czym prędzej opuściła lotnisko.

Badania próbki pobranej od biegaczki po biegu sztafetowym wykazały obecność w jej organizmie niedozwolonego środka - EPO, czyli erytropoetyny. Teraz pozostaje czekać na wyniki badań próbki B.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj