Dziennik Gazeta Prawana logo

Operowy śpiewak zaśpiewał Chorwatom o penisie

23 listopada 2007, 18:27
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Anglicy mają już kolejnego kozła ofiarnego. Operowy śpiewak, wykonujący hymn chorwacki przed meczem na Wembley, pomylił słowa, czym zmobilizował piłkarzy rywala. Tony Henry zaśpiewał bałkańskiej drużynie "Mila kura si planina" ("Kochana, penis i góry"), zamiast "Mila kuda si planina" ("Ty wiesz, kochana, jak kochamy nasze góry").

Zespół z Bałkanów przyjął pomyłkę ze śmiechem, ale na boisku nie było już żartów. Chorwaci ograli Anglików 3:2 i pozbawili ich awansu do finałów mistrzostw Europy.

Mate Prlic z chorwackiego magazynu futbolowego "Torcida" uważa, że reprezentacja powinna wziąć Tony'ego Henry'ego na Euro 2008 jako maskotkę. "On bez wątpienia pozwolił piłkarzom odprężyć się. Dlaczego by go nie zaprosić na Euro?".

Anglikom z pewnością nie jest do śmiechu. Śpiewak też musi uważać, bo może wkrótce stać się na Wyspach Brytyjskich kolejnym kozłem ofiarnym. Oczywiście pierwszym winnym porażki z Chorwatami jest trener Steve McLaren, który już stracił swoją posadę.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj