Ja, gdy dowiedziałem się, że trafiliśmy na was, miałem markotną minę. Uważam, że reprezentacja Polski jest jedną z najgroźniejszych drużyn w Europie.
Tak naprawdę jesteście nieprzewidywalni. Najpierw bez problemu wygrywacie z Portugalią, a potem przegrywacie z Armenią. Jako jedna z pierwszych drużyn awansowaliście do Euro. Nie dziwię się
więc, że włoscy piłkarze bardzo nie chcieli trafić na Anglię, Szwecję i właśnie na Polskę.
Nie boję się poszczególnych zawodników, mam tylko wielki szacunek dla polskiej drużyny jako całości. Jesteście znakomicie zgrani, zespołowo potraficie pokonać każdego.
Nie wiem jak wy, ale jestem pewien, że moja reprezentacja powinna co najmniej wyjść z grupy. Nie myślimy o złotym medalu. Wy też nie powinniście.
Bez wątpienia to oni powinni czuć strach przed Czechami. No, może poza Słowakami, którzy bardzo się mobilizują na spotkania z nami. To będzie niezapomniany mecz. Niesamowite, że los potrafi
płatać takie figle, aby starzy sąsiedzi walczyli między sobą o awans.
Trzon drużyny jednak pozostanie. Dalej będą z nami Petr Cech, Tomas Rosicky, czy Milan Baros. Poza tym wielu naszych młodych piłkarzy gra w coraz lepszych europejskich klubach. Nowi gracze tylko
wzmocnią nasze szeregi.
Podobno definitywanie zakończył karierę reprezentacyjną i przysiągł, że więcej w kadrze nie zagra, ale przecież raz słowo złamał i na ostatnim mundialu jednak wystąpił. Jeśli teraz nie
zmieni zdania, to płakać nie będziemy. Widzę już kilku jego następców.
Spokojnie, dam radę. Rehabilitacja jest bardzo długa i uciążliwa, ale mam dużo cierpliwości. W tym sezonie w rundzie grupowej Ligi Mistrzów już raczej nie zagram, ale szykuję się na fazę
pucharową. A potem pomogę Milanowi dojść do finału.