Dziennik Gazeta Prawana logo

Marek Jankulovski ma respekt dla Polaków

28 listopada 2007, 01:05
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
W dzisiejszym meczu Ligi Mistrzów z Benfiką nie będzie mógł zagrać obrońca Milanu Marek Jankulovski, jeden z czołowych piłkarzy reprezentacji Czech, z którą zmierzymy się w eliminacjach do mistrzostw świata 2010 roku. 30-letni piłkarz od miesiąca leczy bardzo ciężką kontuzję prawego kolana. Martwi się nie tylko stanem swojego zdrowia, ale i meczem z Polską - pisze DZIENNIK.


Ja, gdy dowiedziałem się, że trafiliśmy na was, miałem markotną minę. Uważam, że reprezentacja Polski jest jedną z najgroźniejszych drużyn w Europie.


Tak naprawdę jesteście nieprzewidywalni. Najpierw bez problemu wygrywacie z Portugalią, a potem przegrywacie z Armenią. Jako jedna z pierwszych drużyn awansowaliście do Euro. Nie dziwię się więc, że włoscy piłkarze bardzo nie chcieli trafić na Anglię, Szwecję i właśnie na Polskę.


Nie boję się poszczególnych zawodników, mam tylko wielki szacunek dla polskiej drużyny jako całości. Jesteście znakomicie zgrani, zespołowo potraficie pokonać każdego.


Nie wiem jak wy, ale jestem pewien, że moja reprezentacja powinna co najmniej wyjść z grupy. Nie myślimy o złotym medalu. Wy też nie powinniście.


Bez wątpienia to oni powinni czuć strach przed Czechami. No, może poza Słowakami, którzy bardzo się mobilizują na spotkania z nami. To będzie niezapomniany mecz. Niesamowite, że los potrafi płatać takie figle, aby starzy sąsiedzi walczyli między sobą o awans.


Trzon drużyny jednak pozostanie. Dalej będą z nami Petr Cech, Tomas Rosicky, czy Milan Baros. Poza tym wielu naszych młodych piłkarzy gra w coraz lepszych europejskich klubach. Nowi gracze tylko wzmocnią nasze szeregi.


Podobno definitywanie zakończył karierę reprezentacyjną i przysiągł, że więcej w kadrze nie zagra, ale przecież raz słowo złamał i na ostatnim mundialu jednak wystąpił. Jeśli teraz nie zmieni zdania, to płakać nie będziemy. Widzę już kilku jego następców.


Spokojnie, dam radę. Rehabilitacja jest bardzo długa i uciążliwa, ale mam dużo cierpliwości. W tym sezonie w rundzie grupowej Ligi Mistrzów już raczej nie zagram, ale szykuję się na fazę pucharową. A potem pomogę Milanowi dojść do finału.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj