Dziennik Gazeta Prawana logo

Sponsor Widzewa kupował mecze już za 10 tysięcy złotych

6 grudnia 2007, 11:24
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Jeżeli ktoś jeszcze myślał, że polska piłka jest czysta, to po tym wyznaniu Wojciecha Szymańskiego nie ma już chyba żadnych złudzeń. "Do 2004 roku nie było nikogo, kto nie otarłby się o korupcję. Kupowałem mecze za 10-12 tysięcy złotych" - zdradza sponsor Widzewa Łódz.

W rozmowie z dziennikiem "Polska" Szymański, który przed kilkoma laty po ujawnieniu, że piłkarze Świtu Nowy Dwór sprzedali mecz Szczakowiance, rozpętał walkę z korupcją, niestety próżno szukać konkretów. Sponsor Widzewa nie wskazuje kupionych meczów, czy skorumpowanych sędziów.

Opisuje jednak mechanizmy korupcji w polskim futbolu. Pieniądze (10-12 tys. zł za mecz) trafiały do "tajemniczych osób kręcących się wokół klubu", którzy jako pośrednicy zajmowali się resztą transakcji. Opłacali sędziów, obserwatorów...

Szymański podkreśla, że pieniądze na łapówki nie pochodziły z żadnego tajnego funduszu w klubie, ale z jego prywatnej kasy: "Zamiast dawać pieniądze na potrzebujące dzieci, dawałem na mecze" - mówi były sponsor Świtu Nowy Dwór Mazoiwecki.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj