Działacze Widzewa Łódź z niepokojem wyczekują czwartku. Wtedy Wydział Dyscypliny PZPN zajmie się klubem. Jest podejrzany o handlowanie meczami. Poza tym wiceprezes PZPN Eugeniusz K. w niejasny sposób załatwiał drużynie licencję na grę w pierwszej lidze.
Z tego mogą być kłopoty. Wydział Dyscypliny przyjrzy się dokładnie oskarżeniom o ustawianie meczów. Tym procederem zajmował się były wiceprezes i do niedawna jeden z właścicieli Wojciech Sz, który został niedawno aresztowany - pisze katowicki "Sport".
Już za samo to można zostać zdegradowanym. A Widzew ma więcej na sumieniu. Znowu wróciła kwestia licencji. Wiceprezes PZPN Eugeniusz K. jest oskarżony o to, że przyznawał klubom prawo do gry w pierwszej lidze narażając związek na straty. Skorzystała na tym łódzka drużyna. Działacze Widzewa modlą się tylko o to, że Wydział Dyscypliny nie zdegradował klubu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|