Grał już w Niemczech, Anglii i Włoszech. Teraz Kamil Kosowski może trafić do Grecji. Piłkarz, który w brzydki sposób został potraktowany w Wiśle Kraków dogaduje się z klubem AE Larissa. Podobno wszystko jest już prawie dopięte na ostatni guzik. "Kosiarka" jest zachwycony transferem. "Grecja to fajny kierunek z wielu powodów" - mówi piłkarz.
Kosa musi się spieszyć. Za kilka dni zamyka się okienko transferowe. "Pierwsza propozycja Larisy nie była zadowalająca, ale cały czas negocjujemy. Muszę podjąć decyzję w ciągu kilku najbliższych dni" - mówi w rozmowie z "Przeglądem Sportowym".
AE Larissa nie należy do potęg. W lidze greckiej zajmuje dopiero 10. miejsce. Ale Kamil Kosowski liczy na to, że przynajmniej tam będzie miał spokój z działaczami.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane