Evander Holyfield nie marzy o niczym innym, jak tylko o walce z Nikołajem Wałujewem. Ale na marzeniach się skończy, bo Wałujew woli walczyć z Andrzejem Gołotą. "Na walkę z Holyfieldem zgodzimy się tylko wówczas, gdy odmówi nam Andrew" - mówi menedżer rosyjskiego boksera, Borys Dymitrow.
Tymczasem przedstawiciele Holyfielda robią wszystko, by jednak doszło do walki z Wałujewem. Zdołali już nawet przekabacić Dona Majeskiego, agenta reprezentującego Sauerland Event - firmę promotorską Wałujewa. "Dogadujemy tę walkę" - mówi Majeski.
Ale nikt inny ze sztabu Wałujewa o walce z Holyfieldem nie mówi. Trenerzy wolą, by Rosjanin zmierzył się z Andrzejem Gołotą. "Nikołaj, ja i Don King jesteśmy walce" - stwierdza Boris Dimitrow, menedżer Wałujewa. "Wolimy Gołotę" - dodaje.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|