"Z zamknięciem listy uczestniczek musimy poczekać do turnieju w Madrycie. Liczę, że zawodniczki z pierwszej "dziesiątki", którym nie powiedzie się w stolicy Hiszpanii, zdecydują się na występ w Warszawie. Właśnie dla nich mamy odłożone dwie dzikie karty" - powiedział dyrektor turnieju Stefan Makarczyk. Dziś już jednak wiadomo, że w
Tegoroczny turniej, który odbędzie się przy dużym udziale miasta stołecznego Warszawy, wszedł w ostatnią fazę przygotowań. Na kortach Legii trwają ostatnie prace porządkowe. "To kosmetyczne poprawki" - zapewnia Michał Lewicki. Kładzione są chodniki, wkrótce pojawią się trybuny na mniejszych kortach, sprowadzone zostały także kontenery, z których będą korzystać zawodniczki. "Mamy już spore doświadczenie w urządzaniu tego typu imprez, w końcu przez wiele lat turniej odbywał się na kortach Warszawianki" - zapewnił "Dziennik" dyrektor finansowo-organizacyjny.
A cel? Chcemy przyciągnąć jak największą liczbę kibiców. Tenis to fantastyczny sport, a wszyscy, którzy zdecydują się odwiedzić korty Legii podczas Warsaw Open, zobaczą go w wykonaniu jednych z najlepszych tenisistek świata" - zakończył Lewicki.