Na poważniejszego przeciwnika, takiego jak Steve Cunningham czy Bernard Hopkins, Tomasz Adamek musi jeszcze trochę poczekać. Na razie czeka go pojedynek z Bobbym Gunnem. A że o rywalu niewiele wiadomo, nasz bokser posiłkuje się... internetem.
"Nie ma co ukrywać, jestem faworytem, ale Gunn nie wyjdzie na ring i się nie położy (...). Może to i słabo wyszkolony pięściarz, ale determinacji nie można mu odmówić" - powiedział Adamek w rozmowie z „Polska The Times”.
>>>Bobby Gunn: Śpię z Adamkiem
"W tych trzech rundach, które można obejrzeć w internecie, Gunn nie wypada najlepiej. Enzo Maccarinelli w walce o pas WBO pokonał go już w pierwszym starciu. W innym pojedynku z Shelbym Grossem, o pas marginalnej organizacji IBA, Gunn miał rywala na deskach w inauguracyjnym starciu, ale w kolejnym nadział się na przypadkowego cepa i potem trzy razy lądował na macie" - wyjaśnił.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|