Wiele wskazuje na to, że nasza najlepsza pływaczka, która jednak zawiodła na olimpiadzie w Pekinie, wybierze życie na emigracji. Otylia Jędrzejczak chciałaby współpracować z trenerem Gyorgym Turim i jest w stanie przeprowadzić się na stałe na Węgry. "Pierwsze słyszę" - mówi zdumiony szkoleniowiec Polki Paweł Słomiński.
>>>Pewne jest jedno - Oti nie kończy kariery
Otylia przygotowuje się z Turim do kolejnych startów. Pływaczka jest tak zachwycona trenerem z Węgier, że jest w stanie przeprowadzić się i trenować w jego kraju. "To całkiem nieprawdopodobne, żeby Otylia wyjechała z kraju. Przynajmniej na tyle, na ile ją znam" - mówi jej polski trener Paweł Słomiński.
Ale już Turi - trener, który miałby prowadzić Jędrzejczak - mówi coś zupełnie innego. "Współpraca z taką zawodniczką byłaby dla mnie zaszczytem" - stwierdza tajemniczo w "Przeglądzie Sportowym".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|