Skandal na trasie rajdu samochodowego Nikon. Organizatorzy znaleźli kilka kolców rozłożonych na drodze odcinków specjalnych. Na szczęście nikomu nic się nie stało. Za wskazanie sprawcy wyznaczono nagrodę prawie 50 tysięcy złotych. "Też to przeżyłem" - mówi dla dziennika.pl Krzysztof Hołowczyc.
To nie pierwszy raz, kiedy kolce zagrażają życiu kierowców. Jaki czas temu nieznani sprawcy rozrzucili pułapki podczas Rajdu Polski. "Wpadłem na nie na ostatnim odcinku specjalnym. Jednak wtedy przypuszczałem, że zrobił to ktoś umyślnie" - dodał w rozmowie z dziennikiem.pl "Hołek".
Sytuacja jest na tyle poważna, że organizatorzy rajdu Nikon wyznaczyli nagrodę za wskazanie sprawcy. Dla osoby, która przyłapie "żartownisia", przewidziano aż 46,5 tysiąca złotych.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|