Nie liczę, ile meczów wygraliśmy, a ile przegraliśmy. Tak jak nie popadałem w euforię, gdy w Lidze Światowej odnieśliśmy 14 zwycięstw z rzędu, tak teraz nie dramatyzuję po kolejnych
porażkach. Zespół nie grał dobrze z Czechami, ale próbujemy znaleźć wyjście z tej sytuacji. Możemy i musimy grać lepiej. To jest optymistyczne.
W tym, co mówi, może być sporo prawdy. Ja bym dorzucił do tego brak agresywności i precyzji w grze. A gdy tego brakuje, ucieka gdzieś pewność siebie. I mamy problem.
A kto jest światową czołówką? Popatrzcie na wyniki Pucharu Świata. Tam mistrzowie Europy - Hiszpanie przegrali już cztery mecze. Zostali pokonani między innymi przez Portoryko, które
wygrało też z USA. Nasz srebrny medal w mundialu nie gwarantuje na zawsze sukcesów. Dlaczego wszyscy uznali, że Polska musi ciągle wygrywać?
To konsekwencja słabego występu w mistrzostwach Europy. Na mundialu byliśmy szczebel niżej od Brazylii, ale teraz jest inaczej. Każdy turniej to osobna historia. Nie będę mówił, że w
Moskwie graliśmy pięknie, bo to nieprawda. W porównaniu z mistrzostwami Europy skład się trochę zmienił. Do gry wrócili Mariusz Wlazły i Piotr Gruszka. Są Krzysztof Ignaczak i Wojciech
Jurkiewicz. Teraz brakuje nam sparingów i zgrania. W klubach każdy z zawodników gra trochę inaczej niż w reprezentacji. Przykładowo Michał Winiarski od Pawła Zagumnego dostaje szybsze piłki
niż od Nikoli Grbicia w Itasie Trentino. Teraz musi się przestawić. Sebastian Świderski w Maceracie także ma trochę inne zadania. Paweł Zagumny ostatnio leczył kontuzję i nie trenował,
więc musi upłynąć sporo czasu, żeby wrócił do optymalnej formy. Przykłady można mnożyć.
Wy potrzebujecie czasu, żeby spotkać się z Raulem Lozano i napisać wywiad, ja potrzebuję czasu, żeby dobrze przygotować zespół. Nie zamierzam szukać usprawiedliwień, nie szukają ich
także zawodnicy. Prosiłem o więcej czasu i nie dostałem go. Ale nie będę narzekał i płakał. Robię, co mogę, by wygrać te kwalifikacje.
To problem złych działaczy, którzy ich zwalniali. Oni nie kierowali się dobrem reprezentacji, bo każdy trener potrzebuje zaufania i czasu.
Niektóre zmiany już są. Ale nie chcę rozmawiać o sprawach personalnych.
Wierzę w profesjonalizm moich graczy. Alkomat nie był nigdy dotąd w kadrze używany, chyba że dla zabawy przez Alka Świderka (tu Lozano wskazuje na tłumaczącego wywiad drugiego trenera
reprezentacji).
Koncentruję się na tym, żeby wywalczyć awans do igrzysk olimpijskich. Nie będziemy dyskutować o mojej przyszłości. Koniec. Kropka.