W niedzielnym konkursie Adam Małysz nie oddał swoich słynnych "dwóch równych skoków" i zajął ósme miejsce. "Cieszę się z mojego drugiego skoku, ten pierwszy nie był za dobry, poszedłem troszkę za bardzo do przodu, nie osiągnąłem odpowiedniej paraboli lotu i w końcówce brakowało mi prędkości, stąd słaba odległość" - ocenił swój występ nasz mistrz.
"Drugi skok był już dobry i mam nadzieję, że będzie szło mi coraz lepiej" - powiedział Małysz serwisowi skijumping.pl. A kolejna okazja do poprawy już w najbliższy czwartek w austriackim Villach.
W niedzielę w Trondheim dominowali Austiacy, którzy zajęli trzy czołowe miejsca. Nie do powstrzymania był szczególnie Thomas Morgenstern. "Morgi jest aktualnie w niesamowitej formie, skacze jeszcze dużo lepiej niż latem i pokazuje pełnię swoich możliwości. Mam jednak nadzieję, że będę się rozkręcał i, podobnie jak w zeszłym roku, z konkursu na konkurs będzie coraz lepiej. Niech się martwi lider klasyfikacji" - zakończył polski skoczek.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane