Wojciech Kowalewski jest do wzięcia. Polski bramkarz, który cały czas marzy o wyjeździe z reprezentacją na Euro, rozwiązał kontrakt ze Spartakiem Moskwa. "Gibon" nie wyklucza powrotu do kraju. Podobno już prowadzi negocjacje z potencjalnym pracodawcą. "Ja cały czas rozmawiam, ale z żoną" - żartuje Kowalewski.
Rozwiązanie kontraktu to dla Kowalewskiego miła niespodzianka. Piłkarz, który od dłuższgo czasu w Spartaku był tylko rezerwowym, nie ukrywał, że chce wyjechać z Rosji. Działacze moskiewskiego klubu początkowo nie chcieli jednak puszczać Polka i, korzystając z opcji zawartej w umowie z Kowalewskim, przedłużyć z nim kontrakt o kolejny rok.
Rosjanie po okresie świątecznym zmenili jednak zdanie i zdecydowali się zrobić Polakowi spóźniony prezent. "Wczoraj dostałem faks z klubu, że z uwagi na moje zasługi dla Spartaka, będę mógł odejść za darmo" - mówi szczęśliwy "Gibon".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|