Polskie siatkarki są bardzo odporne psychicznie. Do awansu do półfinału turnieju w Halle musiały wygrać co najmniej dwa sety. Nie kalkulowały i pokonały Turczynki 3:1. "My graliśmy trochę pod presją, bo ta jedna porażka mogła nas wyeliminować z turnieju. Ale dziś pokazaliśmy, że jesteśmy zespołem" - cieszył się Marco Bonitta.
Przyjmująca Milena Rosner była pod wrażeniem gry rywalek. "Turczynki również bardzo dobrze atakowały. Ale poprawiłyśmy swoją grę w obronie i dzięki temu mogłyśmy je pokonać" - cieszyła się w rozmowie z serwisem siatka.org.
W walce o finał nasze siatkarki zagrają z Rosjankami, lub Serbkami. To dwie piekielnie silne drużyny. "Ciężko powiedzieć z kim lepiej grać…Rosja jest mistrzem świata, Serbia zdobyła brązowy medal. Mogę jednak zapewnić, że z kimkolwiek przyjdzie nam grać, na pewno damy z siebie wszystko" - powiedział serwisowi reprezentacja.net asystent Bonitty Mauro Masacci.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane