O zawodach Pucharu Świata w Harrachovie Adam Małysz będzie chciał jak najszybciej zapomnieć. Wczoraj zaledwie 130 metrów na mamucie. Dziś w pierwszym konkursie 144,5 m. To na pewno chwały mu nie przynosi. Polak do zwycięzcy, Fina Janne Ahonena stracił aż 55 metrów.
Organizatorzy Pucharu Świata w skokach narciarskich postanowili, że w niedzielę "odrobią" zawody, które musieli przerwać dzień wcześniej. Przeprowadzona została jednak będzie tylko jedna seria, bez skoków próbnych.
Najdalej skoczył Ahonen. Drugi był Norweg Tom Hilde, który wylądował na 193 m. Trzecie miejsce na podium zajął kolejny Norweg Anders Jacobsen (191 m). Lider Pucharu Świata Thomas Morgernstern poleciał na 188 m. Ten wynik dał mu piąte miejsce. Z Polaków najlepiej wypadł Kamil Stoch, który był 12. (175 m.). Małysz znów zawiódł. Tylko 144,5 m. i dopiero 36. miejsce. Stefan Hula był 39. (138 m.).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|