Dziennik Gazeta Prawana logo

Lepistoe: Małysz może wskoczyć na podium

22 lutego 2008, 01:52
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
"Przy odrobinie szczęścia Adam może wskoczyć na podium" - ostrożnie ocenia w rozmowie z "Faktem" szanse Adama Małysza trener polskich skoczków narciarskich Hannu Lepistoe. Medal mistrzostw świata w lotach to ostatnie trofeum, którego nasz mistrz nie ma jeszcze w swojej bogatej kolekcji.


Adam nie ma jeszcze medalu z mistrzostw świata w lotach. W ubiegłym roku w Planicy pokazał, że nie ma problemów z odnoszeniem zwycięstw na skoczniach mamucich. Więc oczekiwania można mieć wielkie. Niestety, w tym sezonie poziom jest tak wysoki, że będzie mu trudno stanąć tu na podium. Ale nie jest to niemożliwe.


Kamil Stoch ma wszystko, co potrzebne dobremu skoczkowi narciarskiemu. Zeszłej zimy też nieźle spisywał się na mamutach. W tym roku w Harrachovie było obiecująco, ale w Willingen coś się zepsuło, przyszło rozczarowanie. Teraz sam nie wiem, na co go stać.


Kto tak twierdził? Nigdy w życiu nie przyszło mi coś takiego do głowy. A już na pewno czegoś takiego nie powiedziałem. Ktoś inny musiał to wymyślić. Ja chciałem zabrać tutaj jeszcze jednego zawodnika, Macieja Kota. Zależało mi na tym, by dopiero tu na miejscu zdecydować, kto wystąpi w kwalifikacjach i konkursie drużynowym. Podczas treningów zrobić takie nasze eliminacje i wybrać czterech najlepszych. Ale ustaliliśmy, że lepiej dla Maćka będzie, jak zostanie w kraju i przygotuje się do mistrzostw świata juniorów. To jego główny cel w tym sezonie, a występ na małej skoczni zaraz po skokach na mamucie mógłby skończyć się fatalnie.


Tak jest. Ale to wyniki poniżej naszych możliwości. Oczywiście, nie spodziewałem się miejsca na podium, ale zaraz za nim? Czemu nie. Tylko wszystko musi zaskoczyć.


Jeśli weźmiemy pod uwagę wyniki w Pucharze Świata, to tak. Oczekiwaliśmy dużo, dużo więcej. Nie tylko jeśli chodzi o Adama. Ale nie tracę nadziei. Jak długo jest jeszcze możliwość osiągnięcia czegoś, musimy wierzyć w sukces. Do ostatnich zawodów w Planicy jeszcze sporo czasu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj