Już za tydzień Roberta Kubicę czeka kolejny ważny występ - po Grand Prix Australii i Malezji, czas na GP Bahrajnu. Polak marzy o tym, by stanąć na najwyższym stopniu podium, ale żeby wszystko poszło po jego myśli, musi wiać idealny wiatr. "Nasz bolid nie jest zbyt stabilny" - wyjaśnia Kubica.
Wyścig w Bahrajnie odbędzie się już szóstego kwietnia. Polak nie może się już go doczekać. "Po pierwsze dlatego, że w zeszłym roku właśnie tu zdobyłem pierwsze punkty, a po drugie, ponieważ doskonale zaczęliśmy ten sezon" - wyjaśnia. "Jednak dużą rolę może odegrać wiatr..." - dodaje.
Nick Heidfeld, kolejny kierowca BMW Sauber mówi, że w Bahrajnie przewagę mogą mieć kierowcy Ferrari i Toyoty - podaje serwis sport.pl. A to dlatego, że testowali już tor Sakhir przed sezonem.
Wszyscy członkowie teamu Kubicy zapewniają jednak, że będą chcieli za wszelką cenę utrzymać wysoką formę z dwóch pierwszych, znakomitych startów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|