Podczas gdy większość reprezentantów Polski startowała w mistrzostwach świata w Manchesterze, Otylia Jędrzejczak w spokoju rozpoczynała ciężkie treningi. Od czasu do czasu śledziła też zmagania swoich kolegów przed telewizorem. "Raz oglądałam całe eliminacje... bo prasowałam" - śmieje się Otylia.
Naszej pływaczce humor dopisuje, bo po nieudanych mistrzostwach Europy wyraźnie odżyła. Potwierdza to też trener Paweł Słomiński. "Wygląda rzeczywiście dobrze. Widzę, że odzyskała radość z pływania" - powiedział "Przeglądowi Sportowemu".
"Oby tak było do igrzysk" - dodał Słomiński.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane