Na zakończonych niedawno igrzyskach olimpijskich w Pekinie Polacy - najdelikatniej rzecz ujmując - nie zachwycali. Z jednego moglibyśmy być jednak dumni. Żaden z naszych reprezentantów nie stosował dopingu. A tak nam się przynajmniej wydawało...
Stacja telewizyjna nSport w swoim wieczornym serwisie poinformowała, że o stosowanie dopingu podejrzany jest reprezentant Polski w kajakarstwie Adam Seroczyński, który w finale K2 na dystansie 1000 metrów zajął wraz z Mariuszem Kujawskim czwarte miejsce.
W próbce A zawodnika stwierdzono obecność zabronionego środka - clenbuterolu. Badanie próbki B zostanie przeprowadzone 4 września.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane