Chyba już nikt nie może mieć złudzeń. Nie zobaczymy Jerzego Dudka w bramce Realu w sobotnim klasyku z Barceloną. Jak donosi hiszpański "As", decyzję o posadzeniu Polaka na ławce rezerwowych podjął jednak nie trener "Królewskich" Juande Ramos, a dyrektor sportowy madryckiego zespołu Predrag Mijatović.
Ramos, który trenerem Realu został na początku tygodnia, w swoim pierwszym meczu, z Zenitem w Lidze Mistrzów, nieoczekiwanie postawił na Dudka, na ławce rezerwowych sadzając żywą legendę zespołu, Ikera Casillasa.
Ta decyzja nie spodobała się Predragowi Mijatovicowi. Serba rozwścieczyła jednak dopiero wypowiedź Ramosa, który przyznał, ze nie wiem jeszcze, na którego z bramkarzy postawi z Barceloną.
Odsunąć Casillasa? I to w meczu z Barceloną? Na to włodarze Realu nie mogli się zgodzić. Jak informuje "As" członkowie zarządu interweniowali już u trenera, który z pewnością nie będzie chciał się im narażać już na początku swojej przygody z Madrytem i posłusznie posłucha ich wskazówek. A może jednak zagra im na nosie i postawi na swoim?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|