Dziennik Gazeta Prawana logo

"Mama jest wściekła, że paliłem trawkę"

8 lutego 2009, 11:16
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Michael Phelps został zawieszony na trzy miesiące za palenie marihuany, ale nie to boli go najbardziej. Amerykanin wstydzi się, bo zawiódł swoją matkę, która od zawsze wspierała go najmocniej. Ośmiokrotny złoty medalista igrzysk w Pekinie żałuje swojego występku. "Więcej się to nie powtórzy" - zapewnia.

"Nie zachowałem się tak, jak powinienem" - bez ogródek mówi Phelps, który oczywiście nie jest zadowolony z tego, że przez najbliższy kwartał nie będzie mógł startować w zawodach.

Amerykanin został przyłapany przez dziennikarzy "News od the World" podczas palenia konopii indyjskich. Pływak od razu przyznał się wo winy i obiecał, że więcej już palić trawki nie będzie. Phelps dostał wyrazy wsparcia od wielu osób. , ale oczywiście ona też nie przestanie mnie wspierać" - mówi.

Phelps nie wie, czy zawieszenie będzie miało wpływ na jego przygotowanie do kolejnej olimpiady. . Wiem jedno - nie zamierzam się poddawać" - twierdzi.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj