Dziennik Gazeta Prawana logo

Świat piłki w szoku po kontuzji "Wasyla"

31 sierpnia 2009, 20:57
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Marcin Wasilewski nie zagra w piłkę przez co najmniej rok - to wynik brutalnego faulu na obrońcy reprezentacji Polski. Po koszmarnie wyglądającym ataku Axela Witsela ze Standardu Liege Polak grający w Anderlechcie Bruksela doznał podwójnego, otwartego złamania nogi. "To skandal na skalę międzynarodową" - grzmi piłkarz Paweł Golański.

"Wasyl" przeszedł już zabieg oczyszczenia rany, który ma zapobiec infekcji, a czekają go jeszcze kolejne operacje. Kontuzja obrońcy wstrząsnęła sztabem reprezentacji, która jest na zgrupowaniu przed meczami eliminacji mistrzostw świata z Iralandią Północną i Słowenią.

Nie mogłem na to patrzeć, widać było, że chce zrobić Marcinowi krzywdę" - grzmi Paweł Golański (Steaua Bukareszt), któru najprawdopodobniej zastąpi Wasilewskiego w składzie reprezentacji. powiedział z kolei Seweryn Gancarczyk z Lecha Poznań.

>>>Horror! Rywal złamał Wasilewskiemu nogę!

W ostatnich latach po podobnych urazach do gry wracali jednak Eduardo da Silva i Djibril Cisse. Opiekujący się Legią Warszawa doktor Stanisław Machowski wierzy, że obrońca reprezentacji będzie za rok grał. "Wiele zależy od wysokości złamania. Na pewno jednak otwarte goi się znacznie dłużej od zamkniętego. . Noga na pewno się jednak wygoi, to tylko kwestia czasu i dobrze przeprowadzonej rehabilitacji" - powiedział PAP doktor Machowski.

"Bardzo mi przykro. Nie widziałem jeszcze Wasilewskiego, ale z całego serca go przepraszam. Nie chciałem mu jednak zrobić krzywdy. Nie gram w futbol po to, by komuś łamać nogi. Obaj atakowaliśmy piłkę, to był nieszczęśliwy przypadek" - powiedział 20-letni gracz, który chce odwiedzić Polaka w szpitalu.

Najpierw - we wtorek, czeka Witsela przesłuchanie przed komisją dyscyplinarną, a minimalna kara to cztery mecze zawieszenia. Surowszej sankcji domagają się działacze i kibice Anderlechtu, ale także głóny sponsosor Standardu - jedna z sieci telefonii komórkowych. Z kolei ale wstrzymuje się z dodaktowym ukaraniem zawodnika do czasu ogłoszenia decyzji komisji dyscyplinarnej.

Lekarz belgijskiego klubu Charleroi Jean-Perre Casting "Szokujące w tej sprawie jest to, że rana została spowodowana przez innego piłkarza, który w pewnym sensie <zabił> kolegę. i moim zdaniem problem jest bardziej natury etycznej niż medycznej. Nie można w tym przypadku mówić o feralnym przypadku" - powiedział.

Spotkanie były niezwykle brutalne, a nad grą nie panował sędzia Jerome Nzolo. W wyniku starcia z piłkarzami Standardu Anderlecht poniósł jeszcze jedną stratę - reprezentant Czech Jan Polak zerwał więzadła w kolanie i nie zagra przez pół roku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj