"Sytuacja nie wygląda tak źle, jak w pierwszym momencie się wydawało. Nerwy nie zostały uszkodzone, co jest bardzo ważne. " - poinformował przebywający na zgrupowaniu reprezentacji w Muehlheim Jaroszewski.
"Lekarz Anderlechtu, z którym się skontaktowałem powiedział, że zaraz po feralnym spotkaniu Wasilewski miał zabieg nastawienia i stabilizacji zewnętrznej kości. Jeśli przez kolejny tydzień dalej nie będzie infekcji, wówczas założony zostanie tzw. gwóźdz śródszpikowy. To rodzaj stabilizatora umożliwiającego szybszą rehabilitację" - wyjaśnił Jaroszewski.
Jak powiedział Jaroszewski, z informacji uzyskanych w Anderlechcie wynika, że leczenie Wasilewskiego będzie kontynuowane w jednej z brukselskich klinik.
Na razie wiadomo ile potrwa przerwa w grze piłkarza Standardu Liege. To kara za brutalny faul na Wasilewskim. Witsel dodatkowo musi zapłacić też 2,5 tysiąca euro grzywny. To ponad 10 tysięcy złotych.
Sprawca zdarzenia gorąco przeprasza Wasilewskiego. " Nie chciałem mu jednak zrobić krzywdy. Nie gram w futbol po to, by komuś łamać nogi. Nie jestem brutalem. Obaj atakowaliśmy piłkę, to był nieszczęśliwy przypadek" - powiedział 20-letni gracz, który chce odwiedzić Polaka w szpitalu.