27-letni Brytyjczyk potrzebował 11 rund, by poradzić sobie z 14 lat starszym Ukraińcem na Wembley. Było to jego 19. zwycięstwo z rzędu. Z kolei Kliczko poniósł piątą porażkę w 69. walce.

Reklama

Doświadczony ukraiński pięściarz ma w kontrakcie zapewnione prawo do rewanżu, ale zapowiedział, że musi zastanowić się, czy chce z niego skorzystać.

"Druga walka byłaby dobrym pomysłem, biorąc pod uwagę, jaki był pojedynek w sobotę. Myślę, że (Kliczko - PAP) będzie chciał zmierzyć się ponownie, bo bokser jest zawsze ostatnią osobą, która się wycofuje. Ale jego sztab, przyszła żona, brat mogą radzić mu inaczej" - ocenił Joshua.

Jak dodał, nie zamierza naciskać na rywala i spokojnie zaczeka na jego decyzję.

"Mam dla niego największy szacunek na ringu i poza nim. Nie mam nic przeciwko rewanżowi, jeśli tego chce. Wszystko zależy od niego" - podkreślił Brytyjczyk.

Jeśli Kliczko jednak odpuści, kolejnym rywalem Joshuy może być jego rodak Tyson Fury.