Dziennik Gazeta Prawana logo

Trzecie miejsce będzie nagrodą

30 października 2008, 23:42
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
"Czasu na odpoczynek nie będzie. Już dwa tygodnie po wyścigu w Brazylii pełną parą ruszają przygotowania do następnego sezonu" - mówi DZIENNIKOWI Kubica, który w Grand Prix Brazylii będzie walczył o utrzymanie miejsca na podium mistrzostw świata.


Robert Kubica: To był długi i ciężki rok. W pierwszej połowie było nam łatwiej w walce o pierwszy rząd na starcie i podium w wyścigach. W drugiej części sezonu było jednak znacznie trudniej. Starałem się wyciągnąć maksimum z samochodu, a mimo to własnymi siłami mogłem walczyć co najwyżej o czwarte albo piąte miejsce. Nie byłem więc w najlepszej sytuacji.

>>>Kubica nie może sobie pozwolić na chwilę słabości


Pojadę dokładnie tak samo, jak w każdym innym wyścigu.


Ścigam się dla swojej ekipy, nie dla Felipe czy Lewisa. To oczywiste.


Nie specjalnie. Zazwyczaj tytuł zdobywa kierowca, który miał lepszy zespół, szybszy bolid i popełniał mniej błędów. Lewis jest oczywiście w lepszej sytuacji, ale dopóki nie przejedzie linii mety, wszystko jest możliwe.


Massie. Podobnie jak chyba większość zawodników.

>>>Kubica chce, żeby tytuł zdobył Massa

Ja uważam, że najlepszy jest ten, kto zdobywa mistrzostwo. Wielu zawodników mogłoby walczyć o mistrzostwo, ale nie są w stanie, bo nie mają wystarczająco dobrego samochodu. Oczywiście uważam, że mój sezon był udany, choć kilka rzeczy można było zrobić lepiej. Jestem typem człowieka, który uważa, że drugi na mecie jest pierwszym przegranym. Większość kierowców ściga się po to, by wygrywać, a nie zajmować drugie czy trzecie miejsca.


Nie. Trzecie miejsce będzie dla mnie dobrą nagrodą.


Podejście jest takie samo, jak zawsze. Celem na weekend jest stracenie jak najmniejszej liczby punktów w porównaniu z Raikkonenem i utrzymanie trzeciej pozycji w mistrzostwach.


W 2002 r zostałem zaproszony do udziału w ostatniej rundzie mistrzostw Brazylii Formuły Renault 2000. Miło było zobaczyć 25 tys kibiców na trybunach, bo w Europie na wyścigi tej serii nie przychodzi tak wielu fanów. F1 to zupełnie co innego. Jak będzie tym razem? Postaramy się zdobyć tak dużo punktów, jak się da. Tyle mogę obiecać.


Po Brazylii czeka mnie tylko krótka przerwa. Już dwa tygodnie później pełną parą ruszają przygotowania do następnego sezonu - testy w Barcelonie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj