Dziennik Gazeta Prawana logo

Hamilton został zdyskwalifikowany

2 kwietnia 2009, 12:38
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Lewis Hamilton to kłamca, jakich mało. Kierowca McLarena ma beznadziejny bolid i musi ratować się w brzydki sposób. Po Grand Prix Australii kierowca z Wielkiej Brytanii kłamał przed komisją sędziowską, żeby zdobyć jakiekolwiek punkty do klasyfikacji generalnej. I prawie mu się udało...

Sytuacja na torze w Melbourne wyglądała następująco: podczas okresu neutralizacji Jarno Trulli wyprzedził Lewisa Hamiltona, . Najpierw sędziowie ustalili, że kierowca Toyoty wyprzedził w niedozwolonym momencie swojego rywala i postanowili nałożyć na niego karę 25 sekund. W ten sposób Trulli stracił swoje dobre trzecie miejsce, a na podium wskoczył będący tuż za nim Lewis Hamilton.

, ponieważ obaj kierowcy stanęli przed komisją sędziowską ponownie. Po wnikliwym przeanalizowaniu sytuacji sędziowie uznali, że Hamilton celowo zwolnił, a w takiej sytuacji Jarno Trulli miał prawo go wyprzedzić.

W konsekwencji trzecia pozycja Trulliego została mu przywrócona, i zamiast 5 punktów za wyścig w Australii nie dostanie ich wcale.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj