W sobotnich kwalifikacjach Robert Kubica był dość szybki. W Grand Prix Hiszpanii zajął dopiero 11. miejsce, a jego jazda nie zachwycała. "Na pierwszej zmianie samochód prowadził się fatalnie. Wszędzie się ślizgał. Nie mogłem mocniej naciskać. Nie wiem, co się stało. W ogóle nie mogłem utrzymać właściwego tempa" - powiedział.
"Na starcie pojawiły się kłopoty ze sprzęgłem. Później nie było wcale lepiej. Po wznowieniu wyścigu kompletnie straciłem przyczepność. " - powiedział Kubica portalowi f1.pl.
"Tak jak powiedziałem, nie miałem przyczepności. Bolid nie trzymał się toru, nie mam jednak pojęcia, co było przyczyną. Będziemy to musieli sprawdzić na spokojnie. " - dodał polski kierowca.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane