Zespół BMW Sauber jest tak nieudolny, że Robert Kubica rezygnuje z nielicznych wolnych dni, żeby pomóc inżynierom w przebudowie bolidu. W weekend Polak miał wziąć udział w turnieju pokerowym w Portugalii, ale już wiadomo, że raczej się tam nie pojawi. "Będzie trochę pracy w teamie, chyba nie dam rady..." - mówi Kubica.
W BMW potrzebują Polaka, bo dostarcza on wiele istotnych danych wpływających na poprawę osiągów auta.
"Auto jest coraz lepsze, choć w Hiszpanii poprawki aerodynamiczne, jakie zastosowaliśmy, negatywnie wpłynęły na docisk do podłoża. Mam nadzieję, że w Turcji dyfuzor nam pomoże i
docisk będzie odpowiedni" - ma nadzieję nasz rodak.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|