Dziennik Gazeta Prawana logo

Heidfeld nie przejął się wypadkiem Kubicy

13 października 2007, 15:32
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Nie wszyscy na torze Gillesa Villeneuve'a byli przerażeni makabrycznym wypadkiem Roberta Kubicy. Jego partner z teamu BMW Sauber Nick Heidfeld bardziej cieszył się z drugiego miejsca, niż przejmował się stanem zdrowia Polaka. To że Kubica mógł stracić życie, mało go obeszło. Po wyścigu narzekał jeszcze na szczątki bolidu Kubicy, które walały się po torze.

Wszyscy, którzy liczyli na słowa wsparcia dla Roberta, srogo się zawiedli. "Cieszę się, że z Robertem jest wszystko w porządku" - powiedział Heidfeld... i na tym się skończyło. Niemiec wolał mówić o swoim dobrym starcie. "To dla mnie fantastyczny rezultat. Mój samochód był przygotowany perfekcyjnie" - zachwycał się po wyścigu.

Kierowca BMW Sauber zamiast martwić się, co stało się z jego kolegą z zespołu, narzekał jeszcze na skutki wypadku Polaka! "To niedopuszczalne, że tor był tak zaśmiecony szczątkami bolidu" - mówił Heidfeld.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj