Dziennik Gazeta Prawana logo

Kubica: To jest jakiś dramat. Za dużo nie mam do powiedzenia

14 kwietnia 2019, 10:57
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Robert Kubica
Robert Kubica/PAP/EPA
Robert Kubica (Williams) był niezadowolony z bolidu w niedzielnym wyścigu o Grand Prix Chin, trzeciej rundzie mistrzostw świata Formuły 1. Polak zajął 17. miejsce. "Mało jest rzeczy pozytywnych" - przyznał Polak.

Problemy 34-letniego kierowcy zaczęły się już na tzw. okrążeniu formującym, przed startem.

- powiedział Kubica na antenie telewizji Eleven Sports.

Williams był w ubiegłym sezonie ostatni w klasyfikacji konstruktorów, w obecnym również odstaje od reszty stawki. Kubica i jego kolega z teamu Brytyjczyk George Russell regularnie zajmują ostatnie miejsca.

W Chinach, gdzie odbył się tysięczny wyścig w historii F1, Polak ruszał z 18. pozycji.

- przyznał Kubica.

Polak jest od tego sezonu kierowcą wyścigowym Williamsa, wcześniej pracował jako kierowca testowy tego teamu.

- dodał.

Opisał też nieudaną wizytę w alei serwisowej, która trwała dłużej niż zwykle.

- relacjonował.

Następny w kalendarzu mistrzostw świata jest wyścig o Grand Prix Azerbejdżanu 28 kwietnia.

powiedział Kubica.

W Szanghaju zwyciężył broniący tytułu Brytyjczyk Lewis Hamilton (Mercedes GP), który został też liderem klasyfikacji generalnej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj