Robert Kubica zajął w Grand Prix Belgii dopiero dziewiąte miejsce i nie zdobył żadnego punktu do klasyfikacji kierowców. Ale wszystko dlatego, że został karnie przesunięty na 14. pozycję startową. "Wspaniała pogoń Kubicy" - trąbią polskie gazety.
"Przegląd Sportowy" zwraca uwagę na to, że bolid Kubicy był za wolny na prostych i że o ustawieniu maszyny Polaka zdecydował... rzut monetą. "Gazeta Wyborcza" pisze, że kierowcy BMW Sauber zabrakło tylko pół sekundy, żeby zdobyć punkt.
Z kolei "Super Express" pisze, że tylko dzięki umiejętnościom Kubicy udało mu się awansować aż o pięć miejsc w wyścigu. W bulwarówce można również wyczytać, że awaria silnika była dopiero pierwszą w tym sezonie dla BMW Sauber.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|