Dziennik Gazeta Prawana logo

"Partyjka pokera z Hamiltonem? Wykluczone"

19 października 2008, 14:57
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Rywale z Formuły 1 nie lubią Lewisa Hamiltona i już od dawna się z tym nie kryją. Robert Kubica i Fernando Alonso chętnie grają w pokera, ale kierowcy McLarena do partyjki nie zaproszą. "Nie obchodzi mnie to. I tak nie gram w pokera" - odcina się Hamilton.

"Niektórzy kierowcy trzymają się razem, ja jestem od tego, by się ścigać, a nie przyjaźnić" - dodaje.

O aroganckim Hamiltonie krytycznie wypowiadają się co i rusz nowi kierowcy. Brytyjczyk nie zamierza milczeć. "Był dwukrotnym mistrzem świata i został pokonany przez debiutanta. To mówi wszystko" - tak Hamilton wypowiada się o Fernando Alonso.

Skąd taka wrogość kierowców w stosunku do Hamiltona? "To jasne. Wygrywam. Stąd się to bierze" - twierdzi lider klasyfikacji generalnej Formuły 1.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj