Dziennik Gazeta Prawana logo

Liga NBA: Thunder potrzebują do awansu tylko jednego zwycięstwa

24 kwietnia 2016, 10:17
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Serge Ibaka i Kevin Durant
Serge Ibaka i Kevin Durant/PAP/EPA
Koszykarze Oklahoma City Thunder są blisko awansu do drugiej rundy fazy play off ligi NBA. W sobotę pokonali na wyjeździe Dallas Mavericks 119:108 i w rywalizacji do czterech zwycięstw prowadzą 3-1.

Spotkanie od początku nie układało się po myśli Mavericks. Nawet dwóch minut na parkiecie nie wytrwał Deron Williams, który z powodu problemów z mięśniami brzucha i pachwiną udał się do szatni.

- powiedział trener Mavericks Rick Carlisle.

Thunder natomiast szybko złapali właściwy rytm. Po pierwszej kwarcie wygrywali 33:18 i nawet na moment nie stracili prowadzenia, choć ambitnie grający gospodarze kilkakrotnie zmniejszali stratę.

Najlepszy w zwycięskiej ekipie był rezerwowy Enes Kanter. Turecki środkowy zdobył 28 punktów, trafiając 12 z 13 rzutów z gry. Russell Westbrook dołożył 25 punktów, a Kevin Durant 19. 27-letni skrzydłowy nie dotrwał jednak do końca meczu. W ostatniej minucie za niesportowy faul został wyrzucony z boiska. Próbując zablokować rzut, przedramieniem uderzył w twarz Justina Andersona.

- podkreślił Durant, który po raz pierwszy od 10 listopada nie zdołał zdobyć w meczu co najmniej 20 punktów.

Wśród pokonanych najlepszy był Dirk Nowitzki. Niemiec uzyskał 27 punktów.

Po raz pierwszy od 14 lat mecz fazy play off udało się wygrać koszykarzom Charlotte Hornets. Po dwóch wyjazdowych porażkach z Miami Heat, we własnej hali zwyciężyli 96:80. Aż sześciu zawodników "Szerszeni" zdobyło co najmniej 10 punktów, a najwięcej - 18 - uzyskał rezerwowy Jeremy Lin. Wśród gości najlepszy był Luol Deng - 19 punktów.

- powiedział trener Hornets Steve Clifford.

Na 1-2 wynik w serii poprawiła także ekipa Portland Trail Blazers, która u siebie pokonała Los Angeles Clippers 96:88. W zwycięskiej drużynie świetnie zagrał duet Damian Lillard - C.J. McCollum. Pierwszy zdobył 32 punkty, a drugi 27. Dla pokonanych 26 uzyskał Chris Paul.

Kolejne spotkania w tych trzech parach zaplanowano na poniedziałek.

Remis 2-2 jest natomiast w rywalizacji Toronto Raptors - Indiana Pacers. Minionej nocy kanadyjski klub przegrał na wyjeździe 83:100. Znów słabo spisali się obwodowi gracze Raptors - Kyle Lowry i DeMar DeRozan. Obaj trafili łącznie tylko osiem z 27 rzutów z gry. Dla Pacers po 22 punkty zdobyli francuski środkowy Ian Mahinmi i George Hill.

Spotkanie numer pięć odbędzie się we wtorek w Toronto.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj