Sochan wyszedł do gry w pierwszej piątce i przebywał na parkiecie 28 minut. W tym czasie trafił cztery z sześciu rzutów z gry oraz trzy z czterech wolnych. Jego statystyki uzupełniają dwie zbiórki, dwa bloki, jedna asysta i jedna strata. Popełnił też jeden faul.
Spotkanie było wyrównane do połowy trzeciej kwarty. Od tego momentu Grizzlies zaczęli budować przewagę, którą sięgnęła aż 18 punktów. W końcówce ich prowadzenie nawet przez moment nie było zagrożone.
"Nie możemy popełniać 16 strat. Zagraliśmy całkiem niezły mecz. Wielu chłopaków spisało się bardzo dobrze, ale musimy pozostawać bardziej skupieni" - powiedział trener Spurs Gregg Popovich.
Gospodarzy do wygranej poprowadził Ja Morant, który zanotował 26 punktów i 10 asyst. Desmond Bane dołożył 24 pkt.
W szeregach Spurs najlepszy był Francuz Victor Wembanyama - 20 pkt, siedem zbiórek i cztery bloki.
Spurs z bilansem 5-28 zajmują ostatnie, 15. miejsce w tabeli Konferencji Zachodniej. Grizzlies (11-22) są na 13. pozycji.
Warszawiak, absolwent uczelni Collegium Civitas. Rok mieszkał w Nowej Zelandii, gdzie zakochał się w rugby. Próbował swoich sił w różnych sportach, jednak ostatecznie poszedł w ślady ojca oraz brata i został sędzią piłkarskim. Zawód dziennikarza zaczynał na drugim roku studiów, spędził cztery lata w Polsacie Sport, gdzie pracował jako redaktor portalu internetowego. Prekursor teqballa w Polsce, którego jest wiceprezesem. Związany z koszykówką w Polonii Warszawą, którą trenował od najmłodszych lat.