Jasne stanowisko prezes Jędrzejczak
Międzynarodowa Federacja Pływacka (World Aquatics) 13 kwietnia podjęła decyzję, że reprezentanci Rosji i Białorusi będą mogli startować w zawodach pod jej egidą w narodowych barwach i pod ojczystymi flagami. W przypadku zwycięstw wysłuchają hymnu.
Europejska centrala (European Aquatics) poprosiła światową o przedłużenie tej implementacji do września 2026 roku. Latem w Paryżu odbędą się mistrzostwa Europy we wszystkich konkurencjach pływackich i można się spodziewać, że Francuzi nie dopuszczą do tej imprezy Rosjan i Białorusinów - powiedziała Jędrzejczak.
Poinformowałam europejskie władze, że dziś nie jestem w stanie podjąć decyzji, czy zrezygnujemy z planowanych na sierpień przyszłego roku mistrzostw w Rzeszowie, czy też nie. Nie wiem, jaka wówczas będzie sytuacja polityczna na świecie. Jeżeli dalej będzie trwała wojna tuż przy naszej granicy, to my jako Polska takiej imprezy z udziałem Rosjan u siebie nie zorganizujemy - dodała.
Prezydent europejskiej federacji nie wesprze Polski
ME w skokach do wody 2027 zostały przydzielone Polsce miesiąc temu i są o tyle istotne, gdyż będą jednocześnie kwalifikacją olimpijską. Jędrzejczak jednak liczy się z tym, że ta impreza będzie Polsce odebrana.
Podkreśliła, że ma świadomość, iż prezydent europejskiej federacji Antonio Silva tym razem nie okaże wsparcia dla stanowiska Polski, jak to było w przypadku ME na basenie 25-metrowym w grudniu 2025 roku w Lublinie.
Decyzja zarządu World Aquatics była podjęta wspólnie przez komitet techniczny, sędziowski, antydopingowy i ma pełne wsparcie komisji zawodniczej. Jednocześnie podkreślano, że w innych rejonach świata też trwają konflikty zbrojne, a zawodnicy z tych krajów nie są karani zakazem startów - przekazała Jędrzejczak.
Rosja domaga się zmiany gospodarza
Jak dodała, że jeśli PZP jako organizator zostanie zobligowany do dopuszczenia Rosjan i Białorusi do startu, to wówczas Polska zrezygnuje z prawa gospodarza. Wciąż obowiązuje rozporządzenie ministra MSWiA zakazujące wjazdu obywateli Rosji do Polski m.in. w celach sportowych, w tym osób posiadających wizy Schengen wydane przez państwa trzecie.
Szefowa PZP zaznaczyła, że kluczowe decyzje ws. organizacji imprezy w Rzeszowie trzeba będzie podjąć najpóźniej na przełomie marca i kwietnia przyszłego roku. Kontrkandydatem dla polskiej oferty były Niemcy, więc ich stanowisko powinno być podobne. Wspomniała, że w zeszłym roku po rezygnacji z ME w skokach do wody jednego z krajów z przyczyn organizacyjnych, zawody zostały przeniesione do tureckiego Belek.
W Rosji już słychać głosy o konieczności odebrania tej imprezy Polsce w przypadku, gdy nie zostaną dopuszczenie do rywalizacji sportowcy z tego kraju. Mistrzyni olimpijska w łyżwiarstwie szybkim i deputowana do Dumy Państwowej Swietłana Żurowa podkreśliła w lokalnych mediach, że niedopuszczalnym jest dyskryminacja ze względu na pochodzenie narodowe.