Prezes federacji piłkarskiej zarabiał "tylko" 12,5 tys. euro
Według list podatkowych islandzkiego urzędu skarbowego opublikowanych we wtorek Sigurbjoern Bardarsonn, główny trener reprezentacji Islandii (2017-2025) w jeździectwie i sportowiec roku 1993 w ub.r., zarabiał średnio 36 tysięcy euro miesięcznie.
Dochody drugiego na liście sztangisty i strongmana Haftora Juliusa Bjoernssona wynosiły 28 tysięcy euro. Thorvaldur Oerlygsson, od 2024 roku prezes KSI, zarabiał miesięcznie 12,5 tys. euro, a minimalnie niższe były dochody selekcjonera piłkarskiej reprezentacji Arnara Gunnlaugssona.
Trenerzy lepiej zarabiają od piłkarzy
W pierwszej dziesiątce najlepiej zarabiających znalazło się aż sześciu trenerów i tylko jeden piłkarz. Pomocnik Breidablik Viktor Karl Einarsson, z zarobkami 11,6 tysięcy euro miesięcznie, znalazł się na 10. miejscu.
Lista urzędu skarbowego obejmuje tylko osoby ze stałym zamieszkaniem na Islandii, więc wielu sportowców, głównie piłkarzy grających w zagranicznych klubach, nie jest objęta tymi wyliczeniami, ponieważ podatki płacą za granicą.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
