Przestępcy grozili reprezentantowi Polski nożem
Kilka dni po zdobyciu przez FC Porto mistrzowskiego tytułu do domu Bednarka włamali się złodzieje. Piłkarz z rodziną wrócili do domu i zastali tam przestępców, którzy zaczęli im grozić nożem. Bandyci wynieśli kosztowności o wartości ok. 150 tys. euro.
Choć od dramatycznych wydarzeń minęło już trochę czasu, to ten koszmar nadal ma spory wpływ na życie piłkarza i jego rodziny. Ze względów bezpieczeństwa bliscy Bednarka opuścili Portugalię, a reprezentant Polski obecnie w towarzystwie swojego taty.
Bednarek dochodzi do siebie po traumie
Do sprawy napadu na Bednarka i jego rodzinę odniósł się prezes FC Porto. Andre Villas-Boas na łamach portugalskich mediów zdradził jak aktualnie czuje się Polak.
To była sytuacja bardzo niebezpieczna sytuacja. Pojawiły się groźby fizyczne i napięta atmosfera. FC Porto stoi po stronie Bednarka, zapewniając mu i jego rodzinie jak największe bezpieczeństwo. Rodzina zdecydowała się opuścić kraj, a zawodnik jest teraz z ojcem i dochodzi do siebie po traumie. Wydaje się, że czuje się dobrze, jest zmotywowany i z pewnością zostanie włączony do kadry zespołu na najbliższy mecz - poinformował szef FC Porto.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.