Dziennik Gazeta Prawana logo

Jan Urban ujawnił, kto zagra ze Szwecją. "Nie możemy nie wystawić piłkarza o takim potencjale"

30 marca 2026, 19:19
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Jan Urban
Trener piłkarskiej reprezentacji Polski Jan Urban podczas treningu kadry w Sztokholmie/PAP
Jan Urban zdradził, że w barażowym meczu ze Szwecją w Sztokholmie o awans do mistrzostw świata na pewno zagra Nicola Zalewski. W pojedynku piłkarz Atalanty Bergamo nie pojawił się na boisku z powodu nadmiaru żółtych kartek. "Nie możemy sobie pozwolić, żeby nie wystawić piłkarza o takim potencjale" - powiedział selekcjoner reprezentacji Polski.

Polacy i Szwedzi zagają o być albo nie być

Dla obu drużyn jest to mecz o być albo nie być na mundialu. Zwycięzca bierze wszystko, przegrany zostaje z niczym. Skupiam się na tym, żeby moja drużyna robiła progres. W eliminacjach do mundialu znajdowaliśmy się w różnych momentach i ten progres, moim zdaniem, jest widoczny. Szwecja ma selekcjonera, który poprowadził ją dopiero w trzech meczach. W tych listopadowych (1:4 ze Szwajcarią, 1:1 ze Słowenią ) trener Graham Potter sprawdził praktycznie wszystkich zawodników, w różnych ustawieniach. Z tych spotkań wybrał drużynę na półfinał barażowy z Ukrainą (3:1) i trafił - powiedział Urban podczas konferencji prasowej w Sztokholmie.

Natomiast na pewno selekcjoner Szwedów nie zna swojego zespołu pod wieloma aspektami. Z Ukraińcami bardzo szybko objęli prowadzenie, więc wynik miał wpływ na taktykę. Ale nie wiadomo na przykład, jak grałby jego zespół, gdyby przegrywał i musiał radzić sobie w ataku pozycyjnym - dodał.

Urban liczy na Zalewskiego

Urban przyznał, że nie ma kłopotów zdrowotnych w jego drużynie. Wszyscy są do mojej dyspozycji - podkreślił. Ujawnił, że na pewno wystawi do gry Zalewskiego, który w czwartkowym półfinale barażowym z Albanią w Warszawie (2:1) nie mógł wystąpić z powodu żółtych kartek. Zalewski będzie grał, to nie jest tajemnica. Nie możemy sobie pozwolić, żeby taki zawodnik, o takich umiejętnościach, miał nie wystąpić. Czy to jest nasz as w rękawie? Oby tak się okazało. Miał teraz kilka dni więcej odpoczynku, więc powinien czuć się bardzo dobrze i być w odpowiedniej dyspozycji. Bardzo liczymy na Nicolę - zaznaczył Urban.

Na pytanie, czy potwierdza swoją wcześniejszą opinię, że to gospodarze są faworytami, odparł: Szwecja może mieć delikatną przewagę, bo gra u siebie, dlatego jest faworytem. Natomiast jeśli chodzi w tym momencie o potencjał jednej i drugiej drużyny, moim zdaniem jest bardzo wyrównany.

Polacy będą przygotowani na rzuty karne

Jakiego przebiegu spotkania ze Szwecją się spodziewa selekcjoner biało-czerwonych? Mówiłem, że mecz z Albanią będzie otwarty. I taki był. Trudno mi powiedzieć, jaką strategię przyjmie reprezentacja Szwecji. Po raz pierwszy zagra pod wodzą tego trenera mecz o wszystko, choć w pewnym sensie taką stawkę miał już półfinał w Walencji z Ukrainą, tak jak nasz z Albanią. Teraz zagra na własnym stadionie. My mamy swój plan na to spotkanie. Zobaczymy, czy przyniesie sukces. Często trzeba też być przygotowanym na to, że strategia się zmienia, w zależności od wyniku. Czy sprawa awansu na mundial rozstrzygnie się po 90 minutach? Musimy być przygotowani na wszystko. Bierzemy pod uwagę również rzuty karne - stwierdził Urban.

Kibiców emocjonuje pojedynek dwóch świetnych napastników, czyli Roberta Lewandowskiego z Viktorem Gyokeresem. Jak powstrzymać piłkarza Arsenalu? A może zagrożenie ze strony Szwedów nadejdzie z innej strony? Mam taką odpowiedź: niech strzelają jutro tylko oni, ale Robert o jednego gola więcej - zakończył selekcjoner reprezentacji Polski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraBartosz Mazurek w Red Bull Salzburg. 7,5 mln euro dla Jagiellonii Białystok »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj