Dziennik Gazeta Prawana logo

Wiśniewski o golu w meczu z Nigerią: Po prostu uderzyłem i piłka wpadła

dzisiaj, 08:55
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Wiśniewski o golu w meczu z Nigerią: Po prostu uderzyłem i piłka wpadła
Wiśniewski o golu w meczu z Nigerią: Po prostu uderzyłem i piłka wpadła/PAP
O takich bramkach mówi się: "stadiony świata", "gol życia" albo "strzał rozpaczy". To jednak nieistotne. Najważniejsze, że piłka po uderzeniu Przemysława Wiśniewskiego w ostatniej akcji meczu z Nigerią wpadła do siatki. Dzięki temu biało-czerwoni uratowali remis. "Po prostu uderzyłem i piłka wpadła" - powiedział po spotkaniu piłkarz reprezentacji Polski.

Wiśniewski nigdy nie ma przygotowanej "cieszynki"

Podopieczni Jana Urbana przystąpili do pojedynku z Nigerią trzy dni po porażce we Wrocławiu z Ukrainą 0:2. Wydawało się, że w środowy wieczór doznają trzeciej porażki z rzędu (w marcu ulegli Szwecji 2:3 w barażach), ale tuż przed ostatnim gwizdkiem sędziego gola na 2:2 strzelił Wiśniewski.

Obrońca naszej kadry nie ukrywał satysfakcji z efektownego trafienia. Zawodnik Widzewa spokojnie przyjął to wydarzenie, ale później przyznał, że czuje bardzo dużą radość. Nigdy nie mam przygotowanej "cieszynki", ponieważ za dużo nie strzelam... Po prostu uderzyłem i piłka wpadła. No to nie będę już biegał w doliczonym czasie, byłem zbyt zmęczony. Podniosłem więc tylko ręce, ciesząc się z tego gola - powiedział z uśmiechem w rozmowie z TVP Sport.

Z boiska widziałem tylko, że ta piłka trochę "odchodziła". W telewizji to o wiele ładniej wygląda. Nie wiem, czy w bliższej przyszłości to powtórzę. Ale naprawdę bardzo się cieszę. Czy na treningach takie strzały mi wchodzą? Nie... - dodał 27-latek.

Piłkarz Widzewa stwierdził, że spodziewał się takiej gry Nigeryjczyków, imponujących warunkami fizycznymi. Wiedzieliśmy, że oni będą szli mocno fizycznie. Musieliśmy zachować jeszcze większą koncentrację niż z Ukrainą. Niestety, wiadomo, jak było w tamtym meczu. Niektórzy piłkarze mieli dziesięć dni wolnego. Nie jest łatwo wejść w takiej sytuacji w rytm meczowy. Ale odbyliśmy kilka treningów i dzisiaj mogliśmy pokazać więcej. Na pewno o wiele więcej zaangażowania i składnych akcji, zgrania. Plus na pewno więcej pracy w defensywie. Straciliśmy dwie bramki, ale jeśli chodzi o cały aspekt defensywny, to wyglądało to o wiele lepiej niż z Ukrainą - ocenił Wiśniewski.

Potulski spełnił marzenia

Wcześniej, w doliczonym czasie pierwszej połowy, bramkę na 1:1 dla Polski zdobył zaledwie 18-letni Kacper Potulski z FSV Mainz. To był jego drugi mecz w kadrze, a pierwszy w podstawowym składzie.

Pierwszy gol w reprezentacji to spełnienie marzeń, tym bardziej na tym stadionie. Mieliśmy dużo okazji do zdobycia bramek. Oni nam strzelili po sytuacji na "żyletki", a druga to rzut karny po przypadkowym zagraniu ręką. Myślę, że stworzyliśmy dużo więcej tych okazji - podkreślił Potulski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj