Dziennik Gazeta Prawana logo

Listkiewicz: Nikt się mnie z PZPN nie pozbędzie

6 lipca 2008, 17:35
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
"14 września przestanę być prezesem PZPN" - obiecywał przed kilkoma miesiącami Michał Listkiewicz. Od tamtego czasu najwidoczniej wiele się jednak zmieniło, bo "Listek" niedawno przyznał, że poważnie zastanawia się nad ponownym kandydowaniem. "Dlaczego nie miałbym pozostać szefem PZPN?" - pyta.

Listkiewicza do nagłej zmiany zdania nakłonił ponoć Michele Platini. Prezydent UEFA podczas niedawnej wizyty w Polsce miał powiedzieć, że nie wyobraża sobie, by ktokolwiek inny kierował PZPN.

Sam Listkiewicz, który funkcje prezesa PZPN pełni od 1999 roku, w wywiadzie dla "Przeglądu Sportowego" zauważa, że szef greckiej federacji miał zrezygnować, a mimo fatalnej gry reprezentacji na Euro 2008 będzie prezesem przez następne lata. "Czemu więc i ja nie miałby pozostać?" - pyta prezes.

Przypomnijmy tylko, że wiosną ogłoszono, że władze PZPN podadzą się do dymisji 14 września, a dzisiejszy prezes nie będzie kandydował w nowych wyborach. Zapisano to w uchwale zarządu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj