To szczególny mecz dla mnie. Do kadry Ukrainy zostało powołanych siedmiu graczy Szachtara. Nie robimy zakładów o to kto wygra, ale prawie codziennie żartujemy sobie z nadchodzącej konfrontacji. Mam nadzieję, że po meczu koledzy nie będą się ze mnie śmiać.
Tak, ale dość długo się męczyłem. Miałem kontuzję stopy, dolegało mi zapalenie ścięgna Achillesa. Trenuję od trzech tygodni i w 100 procentach zdrowy byłem dopiero na mecz z Dinamem Zagrzeb w eliminacjach Ligi Mistrzów.
?
Tydzień temu rozmawiałem z Leo Beenhakkerem. Zaniepokoił się, że nie powiedziałem mu, że długo leczyłem kontuzję.
Nie, zachowuję spokój. Jak znam naszego trenera na pewno będzie stosować rotację w składzie, więc okazji do gry mi nie zabraknie. W ostatnim meczu zastąpiłem Czecha Hubschmana, z którym rywalizuję o miejsce podstawowej jedenastce.
Tak słabego początku sezonu nie pamiętam, a gram tu już siedem lat. Liga ukraińska w tym sezonie bardzo się wyrównała, kłopoty ma też Dynamo Kijów.
Nie, zostaję w Doniecku. Wielu klubów mną się interesowało, ale oferty nie zadowalały ani mnie, ani Szachtara.
Z Evertonu i Celtiku, ale nawet te kluby nie proponowały mi takich warunków, jakie mam w Szachtarze.
Nie, bardzo ważne są też względy rodzinne. Moja żona już za dwa tygodnie urodzi drugie dziecko. W tej sytuacji zmiana kraju nie byłaby korzystna. Poza tym dobrze się czujemy w Doniecku i nic na siłę nie będziemy zmieniać.
Na pewno do czołowych zawodników tej reprezentacji należy mój dawny kolega z Szachtara Anatolij Tymoszczuk, jeden z czołowych defensywnych pomocników na świecie. Groźnym napastnikiem jest też Sierhij Nazarenko z Dnipro Dniepropietrowsk. Do wyróżniających się postaci trzeba zaliczyć środkowego obrońcę Dmytro Czyhrinskiego. Mój 21-letni klubowy kolega to wielki talent. Interesują się nim mocne zachodnie kluby, ale Szachtar odrzuca wszystkie oferty. Jednak przede wszystkim siła Ukrainy tkwi w kolektywie.