Dziennik Gazeta Prawana logo

Beenhakker: Nie stała się tragedia

6 września 2008, 21:27
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Leo Beenhakker już zdecydował w jakim składzie Polacy wyjdą przeciwko Słoweńcom
Leo Beenhakker już zdecydował w jakim składzie Polacy wyjdą przeciwko Słoweńcom/Inne
Po żenująco słabej grze Polska zremisowała ze sklasyfikowaną na 79. miejscu w rankingu FIFA Słowenią 1:1. Leo Beenhakker nie robi jednak tragedii. "Jestem bardzo zawiedziony dzisiejszym wynikiem, ale musimy grać dalej i przygotowywać się do kolejnych spotkań" - powiedział po meczu.

Zdaniem trenera można być zadowolonym tylko z pierwszych 30 minut gry, ponieważ to właśnie wtedy Polacy mieli pełną kontrolę nad przebiegiem meczu. "Trzymaliśmy ich w środku pola i realizowaliśmy założenia" - powiedział szkoleniowiec.

>>>Zobacz relację z meczu Polska-Słowenia minuta po minucie

Beenhakker podkreślił, że m.in z powodu kontuzji Bartosza Bosackiego nie mógł w pełni wykonać ułożonego w przerwie planu gry. "Pomysł był taki, żeby wzmocnić przód, by to właśnie w ataku było więcej gry. Wymieniliśmy Rafała Murawskiego, bo był już bardzo zmęczony, ale po trzech minutach zespół stracił Bosackiego, a ja jedna zmianę" - tłumaczył trener.

Selekcjoner zaznaczył, że styl gry Słowenii go nie zaskoczył. "Robili to co powinni, a my widzieliśmy ich ostatnie mecze i wiedzieliśmy na co ich stać. Mają wielu zawodników, którzy grają w zagranicznych ligach i można się po nich spodziewać dobrej gry" - dodał Beenhakker.

Pytany przez dziennikarzy, czy wystawienie tylko jednego napastnika, w sytuacji, gdy Słoweńcy grali dwoma, nie było zbyt asekuracyjne, selekcjoner odpowiedział, że pierwotny plan meczu zakładał grę z Pawłem Brożkiem w roli wysuniętego zawodnika.

"Kontuzja Pawła spowodowała, że mieliśmy wybór tylko między Piszczkiem, o którym wiem, że może grać dobrze na tej pozycji i Robertem Lewandowskim, który robi postępy, ale mógłby nie wytrzymać presji tego spotkania. Niestety tak właśnie musiało to wyglądać" - przyznał Beenhakker.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj