Dziennik Gazeta Prawana logo

Baszczyński: Żałuję, że dałem się sprowokować

24 listopada 2008, 20:01
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Mecz ze Śląskiem Wrocław krakowska Wisła kończyła tylko w okrojonym składzie. Jednym z tych, którzy opuścili boisko z czerwoną kartką był Marcin Baszczyński, który krzyknął w kierunku sędziego "k..., ty cioto jeb...". "Dałem się niestety sprowokować. Zapomniałem, że ten sędzia już pokazał kilka razy, że nie potrafi wytrzymać ciśnienia meczu. Jest mi z tego powodu głupio" - powiedział po meczu skruszony kapitan Wisły.

"To my dominowaliśmy, a bramkę strzelił Śląsk. W drugiej połowie było podobnie, my swoich sytuacji nie potrafiliśmy zamienić na bramkę. Gdy zdobyliśmy kontaktowego gola, to wydawało się, że jeszcze jesteśmy w stanie doprowadzić do wyrównania. Potem ta nieszczęsna sytuacja, w której wziąłem udział i nie udało się już osiągnąć korzystnego rezultatu" - mówi Baszczyński na łamach serwisu internetowego www.wislasoccer.com.

>>>Sędzia: Kapitan Wisły nazwał mnie ciotą

"W tym meczu wiele było takich sytuacji, gdy padało wiele mocnych słów. Sędzia nawet powiedział, że czeka żeby dać kartki. I tak sobie nas chyba upatrzył... Oczywiście to nie zmienia faktu, że źle się zachowałem" - kontunuuje kapitan Wisły i zaraz dodaje: "Sędzia powiedział po meczu, że czuł się przez nas atakowany... Nie wiem o co chodziło".

>>>Śląsk ograł Wisłę. Sędzia popsuł mecz przyjaźni

Dyrektor sportowy Wisły Jacek Bednarz przyznał po meczu, że klub rozważy, czy nie ukarać Baszczyńskiego i Sobolewskiego za ich nieroztropne zachowanie. "Kara na pewno nas nie minie. Jaka? Pewnie dowiemy się jutro. Przyjmiemy ją na pewno z pokorą" - skomentował "Baszczu".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj