Arsenal Londyn przegrał na wyjeździe z drugoligowym Burnley 0:2 w ćwierćfinale Pucharu Ligi. W bramce "Kanonierów" całe spotkanie rozegrał Łukasz Fabiański. Naszym zdaniem polski bramkarz przynajmniej przy jednym golu mógł zachować się lepiej. Zresztą oceńcie sami.
Arsenal dotarł w tych rozgrywkach do ćwierćfinału grając bardzo młodym składem. Niestety, ta taktyka nie sprawdziła się w pojedynku z Burnley.
Fabiańskiego już w 6. minucie meczu pokonał Kevin McDonald. Po zmianie stron ten sam piłkarz podwyższył na 2:0 i marzenie Polaka o awansie do półfinału legły w gruzach.
>>>Tak Fabiański puścił pierwszego gola...
Bramki: Kevin McDonald (6, 59)
We wtorek odpadł także inny zespół Premier League Stoke, który przegrał z drugoligowym Derby County 0:1. Bramkę na wagę awansu w czwartej minucie doliczonego czasu gry zdobył z rzutu karnego Nathan Ellington. Cały mecz w Derby County rozegrał Przemysław Kaźmierczak.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|