Dziennik Gazeta Prawana logo

Zawalił czy nie? Tak puszczał Fabiański

2 grudnia 2008, 09:42
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Arsenal Londyn przegrał na wyjeździe z drugoligowym Burnley 0:2 w ćwierćfinale Pucharu Ligi. W bramce "Kanonierów" całe spotkanie rozegrał Łukasz Fabiański. Naszym zdaniem polski bramkarz przynajmniej przy jednym golu mógł zachować się lepiej. Zresztą oceńcie sami.

Arsenal dotarł w tych rozgrywkach do ćwierćfinału grając bardzo młodym składem. Niestety, ta taktyka nie sprawdziła się w pojedynku z Burnley.

Fabiańskiego już w 6. minucie meczu pokonał Kevin McDonald. Po zmianie stron ten sam piłkarz podwyższył na 2:0 i marzenie Polaka o awansie do półfinału legły w gruzach.

>>>Tak Fabiański puścił pierwszego gola...

>>>... a tak drugiego


Bramki: Kevin McDonald (6, 59)

We wtorek odpadł także inny zespół Premier League Stoke, który przegrał z drugoligowym Derby County 0:1. Bramkę na wagę awansu w czwartej minucie doliczonego czasu gry zdobył z rzutu karnego Nathan Ellington. Cały mecz w Derby County rozegrał Przemysław Kaźmierczak.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj