Co dzieje się z Arturem Borucem? Polski bramkarz, którego po mistrzostwach Europy widział w swoim zespole każdy szanujący się trener, dziś w niczym nie przypomina zawodnika sprzed kilku miesięcy. Gra bardzo słabo i coraz częściej przytrafiają mu się fatalne błędy. A ten z meczu z Hibernianem można określić tylko jednym słowem - kompromitacja!
Celtic w 17. kolejce szkockiej ekstraklasy grał z ligowym przeciętniakiem i wydawało się, że nic nie przeszkodzi mu w odniesieniu pewnego zwycięstwa. Coś jednak przeszkodziło, a właściwie ktoś. Tym kimś był oczywiście Artur Boruc, który w 55. minucie potkania puścił pod brzuchem piłkę uderzoną w sam środek bramki z ponad 40 metrów!
Dodajmy tylko, że Celtic ostatecznie przegrał mecz 0:2, bo Boruca pokonał jeszcze niejaki Colin John Nish. Tym razem Polak był jednak ponoć bez szans.
Bramki: John Rankin (55), Colin John Nish (69)
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane