Dziennik Gazeta Prawana logo

Zatrzymanie sędziego Ż. nikogo nie dziwi

9 grudnia 2008, 09:35
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
To, że policja zatrzymała sędziego Jarosława Ż., nikogo w światku piłkarskim nie dziwi. Wprost przeciwnie - kiedy do aresztu trafiały kolejne osoby uwikłane w korupcję w piłce nożnej, znawcy tematu zastanawiali się, dlaczego Ż. nadal sędziuje. Podejrzewali nawet, że poszedł na układ z prokuraturą i pomaga jej w zamian za darowanie win.

>>>Policja zatrzymała znanego sędziego Jarosława Ż.

"To jest dobry dzień dla polskiej piłki" - mówił po zatrzymaniu Ż. jeden z działaczy PZPN. Jarosław Ż. zawsze się wśród sędziów wyróżniał. Pewnością siebie, elokwencją, cynizmem, upodobaniem do jaskrawych kolorów.

Gdy w 2005 r. policja zatrzymała sędziego Antoniego F., dając w ten sposób początek wielkiej aferze korupcyjnej, do czasu ujawnienia inicjałów zatrzymanego wielu sędziów było przekonanych, że musi chodzić właśnie o Jarosława Ż.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj