Dziennik Gazeta Prawana logo

Zobacz zwycięskiego Dudka w bramce Realu

10 grudnia 2008, 09:10
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
We wtorek poznaliśmy ostatnie zespoły, które awansowały do fazy pucharowej Ligi Mistrzów. W środę już tak wielkich emocji nie było - w grupach E, F, G i H wszystko rozstrzygnęło się już wcześniej. Polskich kibiców czekała jednak niespodzianka - w bramce Realu stanął Jerzy Dudek! I w dodatku zachował czyste konto. Real pokonał Zenit St. Petersburg 3:0. Celtic Glasgow z Arturem Borucem pożegnał się z rozgrywkami wygraną z Villarreal 2:0.

Manchester United - Aalborg BK 2:2 (1:2)
Bramki: C.A. Tevez (3') , M. Jakobsen (31') , J. Curth (45') , W. Rooney (52')

Celtic Glasgow - FC Villarreal 2:0 (2:0)
Bramki: S. Maloney (14') , A. McGeady (45')

Steaua Bukareszt - Fiorentina 0:1 (0:0)
Bramka: A. Gilardino (66')

Olympique Lyon - Bayern Monachium 2:3 (0:3)
Bramki: M. Klose (11' , 37') , F. Ribery (34') , S. Govou (52') , K. Benzema (68')

FC Porto - Arsenal Londyn 2:0 (1:0)
Bramki: B. Alves (38'), L. López (54')

Dynamo Kijów - Fenerbahce Stambuł 1:0 (1:0)
Bramka: R. Eremenko (20')

Juventus Turyn - BATE Borysów 0:0

Real Madryt - Zenit St. Petersburg 3:0 (2:0)
Bramki: Raul (25 ', 57'), Robben (50')

To był naprawdę polski dzień w Lidze Mistrzów. W pierwszych składach swoich zespołów zagrało dziś aż 5 Polaków. Jedynie Łukasz Fabiański siedział na ławce.

W grupie E do dalszych rozgrywek awansował Manchester United i Villarreal, z grupy F: Bayern Monachium i Olympique Lyon, z grupy G: FC Porto i Arsenal Londyn, a a grupy H: Real Madryt i Juventus Turyn.


Bramki: Raul (25', 57'), A. Robben (50')

Pierwszą interwencję Jerzy Dudek zaliczył już w czwartej minucie spotkania. Strzelał Pogrebniak, ale polski bramkarz pewnie złapał piłkę. Kilka minut później zaatakował Van der Vaart, ale jego strzał był niecelny. Po nim swojego szczęście próbował Higuain, ale trafił prosto w bramkarza Zenitu.

25. minuta i 1:0 dla Realu. Dośrodkowanie van der Vaarta prosto w ręce Małafiejewa, który... wybija piłkę pod nogi Raula. Takiej okazji zawodnik Realu nie mógł nie wykorzystać. Dziesięć minut później mogło być 2:0, ale strzał Robbena wspaniale obronił Małafiejew.

Tuż przed przerwą pod bramką Dudka było gorąco. Na szczęście nasz bramkarz nie musiał interweniować, gdyż strzał Aniukowa do celnych nie należał.

Krótko po wznowieniu gry Real zdobywa kolejną bramkę. Raul podał piłkę prostopadle do Robben, a ten w sytuacji sam na sam z Małafiejewem przerzuca piłkę ponad bramkarzem Zenitu. Siedem minut później było już 3:0. Tym razem to Robben podał do Raula. Piłka wylądowała mu idealnie na nodze i Raulowi nie pozostało nic innego, jak przerzucić ją ponad bramkarzem wprost do siatki.

Chwilę później mogło być 4:0, ale Higuain strzelił w boczną siatkę.

Aż wreszcie i Jerzy Dudek mógł sie wykazać. Polak obronił nogami strzał z kilkunastu metrów. Miał przy tym sporo szczęścia, bo piłka odbiła sie od poprzeczki i wróciła w pole. Poprzeczka uratowała polskiego golkipera także w 80. minucie, kiedy niewiele brakowało, a Metzelder strzeliłby bramkę samobójczą.

Sędzia doliczył dwie minuty do regulaminowego czasu gry, ale wynik spotkania już nie uległ zmianie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj